Abu Jahja al-Libi w wystąpieniu skierowanym do Libijczyków

Abu Jahja al-Libi, używający także pseudonimu Hasan Kajid, należy do ścisłego kierownictwa ruchu dżihadystycznego. Jest obywatelem libijskim, angażującym się w dżihad w Afganistanie. Należał wcześniej do Libijskiej Islamskiej Grupy Walczącej. Posługuje się biegle trzema językami (arabskim, urdu i pasztuńskim), jest poetą, dysponuje talentem krasomówczym. Posiada ogromną charyzmę.

Message to our people in Libya by "Sheikh Abu Yahya al-Libi H.A"

Jego wystąpienie z 12 marca 2011 r. zaadresowane zostało do muzułmanów w Libii. Odnosi się w nim do aktualnej sytuacji w tym kraju oraz do fundamentalnych celów, które powinni mieć na uwadze ci, którzy zaangażowani są w walkę z tyrańskim reżimem.

Al-Libi podkreślił we wstępie, że reżimy podobne do libijskiego utrzymują się przy władzy dzięki okradaniu muzułmanów z ich bogactw (ropa naftowa) oraz uzyskaniu wsparcia ze strony sił zewnętrznych (państwa trzecie, koncerny medialne). Libia podobnie jak inne kraje regionu swój gospodarczy byt uzależniła od dobrych kontaktów z Krzyżowcami (chrześcijanami). Redystrybucja dochodów państwa libijskiego nigdy nie była, zdaniem al-Libiego, sprawiedliwa. Implikacją utrzymywania dysproporcji w podziale bogactwa była rosnąca pauperyzacja i niezadowolenie mieszkańców Libii. Sytuację pogarszał autorytarny styl sprawowania władzy w tym kraju, skutkujący brakiem tolerancji dla opozycji, aresztowaniami i torturami.

Wydarzenia w Egipcie uświadomiły Libijczykom, że rządy tyrańskie można obalić. Rządzący Libią tyran wykorzystuje jednak wszystkie sposoby utrzymania się przy władzy. Jednym z nich jest zatrudnianie najemników mordujących, grabiących i upokarzających mieszkańców wielu libijskich miast. Ludność cywilna zareagowała na te poczynania we właściwy sposób, chwytając za broń. Z odwagą, a nawet bohaterstwem zaczęła bronić swych praw i honoru w takich miejscowościach jak Bengazi, Bajda, Darna, Misrata czy Zawija.

Al-Libi podkreślił, iż rozpoczętej po ponad czterdziestu latach tyrańskich rządów rewolucji należy nadać właściwy kierunek. Tym kierunkiem jest walka o prawdę, sprawiedliwość i honor. Każda walka wiąże się poświęceniem i ma swoją cenę. Obalenie tyrańskiego reżimu powinno być jedynie pierwszym ważnym krokiem. Kolejnym powinno być zaś oparcie systemu społeczno-politycznego na prawie islamskim. Walka toczona w miastach libijskich jest walką toczoną w interesie całej ummy. Każdy muzułmanin powinien bowiem podążać ścieżką dżihadu.

Kraje Zachodu dbajÄ… jedynie o swe wÅ‚asne interesy. Przez dÅ‚ugi czas utrzymywaÅ‚y dobre stosunki z reżimami gnÄ™biÄ…cymi muzuÅ‚manów. DopuszczaÅ‚y siÄ™ wielu manipulacji. Ostatnie wydarzenia wskazujÄ… na to, że agenci tychże paÅ„stw zauważajÄ…c „wiatr zmian” próbujÄ… zapanować nad tym żywioÅ‚em wmiawiajÄ…c muzuÅ‚manom, że sÄ… „po ich stronie”. Jest to jednak zwyczajne kÅ‚amstwo. Nie zareagowaÅ‚y one w żaden sposób na ludobójstwo bÄ™dÄ…ce dzieÅ‚em reżimu Kadafiego.

Muzułmanie w Libii odzyskają wolność i godność dopiero wtedy, gdy wyzwolą się spod wpływów zachodniej cywilizacji. Zachód zawsze dbał bowiem będzie wyłącznie o swe własne interesy. Zawsze wspierał będzie syjonistów i tyranów. Zawsze będzie postępował wedle podwójnych standardów.

Wspólny komunikat Al-Szabab i Hizbul Islami

Tuż po zjednoczeniu obu grup (jeszcze w grudniu 2010) ukazał się ich wspólny komunikat. Jego wydawcą była Fundacja Al-Kataib. [kopia komunikatu w języku arabskim znajduje się: tutaj, zaś jego tłumaczenie w języku angielskim: tutaj]

Al-Szabab i Hizbul Islami ogłosiły w nim nowy rok muzułmański (rok 1432 w kalendarzu muzułmańskim rozpoczął się 7 grudnia 2010 r.) rokiem jedności. W oświadczeniu przedstawiono ponadto strategiczne i taktyczne cele stojące przed somalijskimi dżihadystami w nowym roku.

Stwierdzono po pierwsze, iż dżihadyÅ›ci w obliczu zjednoczonych siÅ‚ wroga nie powinni walczyć pod różnymi sztandarami. Afiliacja może być tylko jedna – sÄ… nimi „sztandary Proroka”. Odrzucono hasÅ‚a nacjonalistyczne, godzÄ…ce zdaniem autorów oÅ›wiadczenia w interesy ummy. Sukces dżihadystów, także w Somalii, zależny jest od wyboru „manhadż” (metody, sposobu) walki. Obie strony, jednoczÄ…ce swe siÅ‚y w ramach organizacji noszÄ…cej nazwÄ™: Ruch MÅ‚odych Bojowników ÅšwiÄ™tej Wojny w Kraju Dwóch Migracji, za najważniejsze uznaÅ‚y:

– współpracÄ™ w celu odtworzenia islamskiego kalifatu,

– kontynuowanie dżihadu w imiÄ™ Allaha prowadzÄ…cego do wykorzenienia politeizmu,

– konfrontacjÄ™ z globalnymi siÅ‚ami syjonistów i krzyżowców,

– wprowadzenie prawa islamskiego i wyeliminowanie niesprawiedliwoÅ›ci na wszystkich kontrolowanych przez grupÄ™ obszarach,

– zrealizowanie zaÅ‚ożeÅ„ doktryny al-wala wal-bara,

– wspieranie i pomaganie przeÅ›ladowanym muzuÅ‚manom, doprowadzenie do ich uwolnienia,

– zjednoczenie ummy pod sztandarami idei tawhid,

– stworzenie silnej i zwartej spoÅ‚ecznoÅ›ci islamskiej, prowadzonej przez sÅ‚usznÄ… ideologiÄ™, odwoÅ‚ujÄ…cej siÄ™ do islamskiego prawa i  moralnoÅ›ci.

Swoje przesłanie dżihadyści somalijscy zaadresowali przede wszystkim do swych towarzyszy w Afganistanie, Iraku, na Kaukazie i na Półwyspie Arabskim. Wezwano ich do lokalnego łączenia sił i nasilenia walki zbrojnej z wrogami islamu.

Somalia: Al-Szabab przejmuje kontrolÄ™ nad Hizbul Islami

Wedle doniesień analityków STRATFOR w dniu 20 grudnia 2010 r. doszło do połączenia, a właściwie wcielenia grupy Hizbul Islami do organizacji Al-Szabab. Przywódcy tej pierwszej grupy nagrodzono za tę decyzję ważnymi stanowiskami w organizacji Al-Szabab. Połączenie to oznacza w istocie wzmocnienie pozycji przywódczej Abu Zubajra i zapobieżenie wewnętrznemu podziałowi Al-Szabab, o którym było głośno w ostatnich tygodniach (do głosu doszła bowiem frakcja nacjonalistyczna, która przeciwstawiała się walkom z Hizbul Islami, zaś jej oponentem była frakcja internacjonalistyczna, opowiadająca się za rozszerzeniem aktywności dżihadystycznej na cały tzw. Róg Afryki).

Al Szabab przejmuje kontrolÄ™ nad obszarem kontrolowanym przez Hizbul Islam

Źródło: https://www.stratfor.com/mmf/178533

Hizbul Islami powstała w lutym 2009 r. na gruncie czterech klanowych milicji: Brygad Ras Kamboni, Anole, Sojuszu na rzecz Wyzwolenia Somalii i Somalijskiego Frontu Islamskiego. Na czele Hizbul Islami stanął Hassan Dahir Awejs, który w 2006 r. przewodził Unii Trybunałów Islamskich. W maju 2009 r. grupa ta rozpoczęła obok Al-Szabab kampanię terrorystyczną przeciwko prozachodniemu, antyislamskiemu tymczasowemu rządowi federalnemu. Obie grupy łączył bowiem cel taktyczny w postaci obalenia rządu przejściowego. Pod koniec 2009 r. doszło do pierwszych starć pomiędzy obiema organizacjami. Powodem walk był port w Kismajo. Na początku 2010 r. walczono o kontrolę nad regionem Hiran w centralnej części Somalii.  W drugiej połowie tegoż roku zaś o przejęcie kontroli nad regionem Bay. W obu przypadkach zwycięsko wyszła organizacja Al-Szabab.

NiedoszÅ‚y dżihadysta z Baltimore – próba wysadzenia w powietrze centrum rekrutacyjnego armii amerykaÅ„skiej (grudzieÅ„ 2010 r.)

W dniu 8 grudnia 2010 r. amerykańskie FBI aresztowało niedoszłego zamachowca podczas próby wysadzenia w powietrze centrum rekrutacyjnego armii amerykańskiej w miejscowości Catonsville w stanie Maryland. O próbę zamachu oskarżony został Antonio Martinez (aka Muhammad Husain) konwertyta, który był pod obserwacją służb federalnych od kilku miesięcy. Zamach nie powiódł się dlatego, iż FBI antycypując bieg wydarzeń dostarczyło Martinezowi atrapę bomby.

Antonio Martinez (aka Muhammad Husain)
Antonio Martinez (aka Muhammad Husain)

Źródło: www.myfoxboston.com

Uodstępnione zeznania agenta FBI rzucają interesujące światło zarówno na proces radykalizacji islamskiej młodzieży w Stanach Zjednoczonych, jak i sposób funkcjonowania służb federalnych odpowiedzialnych za zwalczanie zagrożenia terrorystycznego.

Na trop Martineza FBI, za sprawÄ… tzw. osobowego źródÅ‚a informacji (OZI), wpadÅ‚o na przeÅ‚omie wrzeÅ›nia i października 2010 r. We wrzeÅ›niu na portalach spoÅ‚ecznoÅ›ciowych (m.in na Facebooku) ukazaÅ‚y siÄ™ wpisy Martineza, w których wyrażaÅ‚ swÄ… nienawiść do wrogów islamu i obecaÅ‚ im odwet przy użyciu miecza. OZI skontaktowaÅ‚o siÄ™ z Martinezem. Uzyskano wówczas ze strony Martineza wstÄ™pne potwierdzenie chÄ™ci przeprowadzenia ataku na amerykaÅ„ski personel wojskowy. PrzygotowujÄ…c siÄ™ do zamachu Martinez próbowaÅ‚ zrekrutować trzy dodatkowe osoby. Gdy odmówiÅ‚y zdecydowaÅ‚ spotkać siÄ™ ze swoim „afgaÅ„skim bratem” (czyli OZI). PoprosiÅ‚ go w szczególnoÅ›ci o zdobycie broni palnej, którÄ… mógÅ‚by użyć w zamachu. 28 paźzdziernika 2010 r. zmieniÅ‚ zdanie. ZdecydowaÅ‚ siÄ™ wykorzystać butle z gazem propan-butan z pobliskiej stacji (stÄ…d prawdopodobnie zarzut wykorzystania „broni masowego rażenia” w późniejszym wniosku do sÄ…du). W rozmowach z OZI (rzecz jasna nagrywanych) Martinez wielokrotnie powoÅ‚ywaÅ‚ siÄ™ na swego „umiÅ‚owanego szejka” Anwara al-Awlakiego oraz Omara Bakriego Muhammada (zaÅ‚ożyciela organizacji Al-Muhadżiroun – oskarżanej o wspieranie Al-Kaidy). Podczas rozmów z OZI powoÅ‚ywaÅ‚ siÄ™ na przykÅ‚ad Nidala Hassana zamachowca inspirowanego przez al-Awlakiego, uznajÄ…c, że chce pójść w jego Å›lady. ByÅ‚ też, jak ustalono, czytelnikiem i aktywnym uczestnikiem wielu radykalnych forów internetowych (np. Revolution Muslim, Authentic Tawheed). 16 października Martinez oznajmiÅ‚ OZI, iż chce zostać szahidem. W kolejnych dniach ujawniÅ‚ w szczegółach przygotowany plan zamachu. StwierdziÅ‚ ponadto, że ma zamiar szybko wprowadzić go w życie, gdyż w 2011 r. chciaÅ‚by udać siÄ™ do Afganistanu. WychodzÄ…c naprzeciw jego oczekiwaniom FBI poprzez swgo tajnego agenta dostarczyÅ‚o Martinezowi atrapÄ™ bomby w SUVie, którym Martinez podjechaÅ‚ on do wybranego przez siebie centrum rekrutacyjnego. UjÄ™ty zostaÅ‚ podczas próby detonacji Å‚adunku wybuchowego.

E-dżihad. Wirtualne pole aktywności dżihadystów

Pojęcie e-dżihadu może być rozumiane jako z jednej strony nielegalna aktywność skierowana przeciwko wrogom islamu (hacking, cracking itp.), z drugiej zaś jako promowanie określonej wizji stosunków społecznych, światopoglądu i sposobów działania (czyli indoktrynacja i propaganda) w cyberprzestrzeni. Istnieje wiele różnych form cyfrowego dżihadu. Zgodnie z ideą zdecentralizowanej „wojny sieciowej” „e-dżihad” może być prowadzony z każdego miejsca na świecie i podjęty właściwie przez każdego, kto podziela podobny do dżihadystów światopogląd.

Dżihadyści są bardzo aktywni w świecie wirtualnym. Stało się tak za sprawą zarówno potrzeb jak i konieczności, w obliczu których korzystanie z udogodnień i możliwości Internetu ma fundamentalne znaczenie dla dalszego powodzenia strategicznych zamierzeń dżihadystów. Światowa sieć zapewnia: anonimowość, wysoce pożądaną w przypadku funkcjonowania w ramach niejawnych struktur społecznych; kontrolę nad sposobem przekazywania konkretnych informacji konkretnej grupie odbiorców; i co najważniejsze możliwość sukcesywnego docierania z przekazem do bardzo szerokiego audytorium.

Aktywność podejmowana przez dżihadystów w ramach e-dżihadu jest różnorodna. Do najczęstszych i najprostszych działań zaliczyć można: komunikowanie się i wymianę informacji, udostępnianie materiałów szkoleniowych, przeprowadzanie rekrutacji i akcji propagandowych, zdobywanie funduszy, a nawet spędzanie wolnego czasu (np. w postaci grania w gry on-line związane z tematyką dżihadu). Do bardziej skomplikowanych i rzadziej podejmowanych przedsięwzięć należą: przeprowadzanie rozpoznania potencjalnych celów ataku, zdobywanie wiedzy o sposobach i środkach walki wykorzystywanych przez przeciwnika. Dżihadyści wykorzystują efektywnie darmowe konta poczty elektronicznej (z każdego z nich korzystają jednorazowo lub najwyżej przez 7 dni), chaty, komunikatory (bez wcześniejszej autoryzacji), blogi, fora internetowe.

Informacja o sposobach komunikowania siÄ™ pomiÄ™dzy terrorystami wchodzÄ…cymi w skÅ‚ad różnych komórek przekazywana jest zazwyczaj przez agentów ruchu w sposób tradycyjny. Informatycy zwiÄ…zani z ruchem sukcesywnie udostÄ™pniajÄ… na wybranych stronach internetowych programy przydatne do ukrywania tożsamoÅ›ci użytkowników (np. program szyfrujÄ…cy „Sekrety Mudżahedinów – wersja 2”, posÅ‚ugujÄ…cy siÄ™ asymetrycznym 1024 bitowym kluczem; lub też program „Elektroniczny Dżihad – wersja 2.0” sÅ‚użący do przeprowadzania ataków typu „DoS”). DostÄ™p do wrażliwych informacji na forach dżihadystów jest szyfrowany. DżihadyÅ›ci nie posiadajÄ…cy doÅ›wiadczenia informatycznego mogÄ… zdobyć podstawowÄ… wiedzÄ™ technicznÄ… z lektury kolportowanych na popularnych stronach internetowych poradników. WÅ›ród dostÄ™pnych tytułów wymienić można czasopismo „Techniczny Mudżahid”, ukazujÄ…ce siÄ™ co dwa miesiÄ…ce, a wydawane przez Abu al-MothannÄ™ al-Nadżdiego.

Zamach w Sztokholmie – 11 grudnia 2010 r.

W dniu 11 grudnia 2010 r. pomiędzy godziną 16:50 a 17:00 lokalnego czasu w szwedzkiej stolicy zdetonowano dwa ładunki wybuchowe w dwóch odrębnych lokalizacjach (zob. poniższą mapę).

Miejsca zamachów w Sztokholmie (12 XII 2010)

Źródło: STRATFOR, grudzień 2010

Podejrzanym o przeprowadzenie powyższej akcji terrorystycznej jest Taimour Abdulwahab al-Abdaly – czÅ‚onek komórki Al-Kaidy w tym kraju, który najprawdopodobniej zginÄ…Å‚ w trakcie detonacji jednej z bomb.

Taimour_Abdulwahab_alABdaly

Źródło: Facebook, grudzień 2010

Pochodził z irackiej rodziny, która osiedliła się w szwedzkim Tranås. Dzień po zamachu przypadały jego 29 urodziny.

Tuż przed zamachem wysÅ‚aÅ‚ do szwedzkiej agencji informacyjnej TT i policji maile z plikami audio, w których podawaÅ‚ motywy swojego samobójczego ataku. Część jego oÅ›wiadczenia brzmi nastÄ™pujÄ…co: „Teraz Wasze dzieci, córki i siostry umrÄ…, podobnie jak umierajÄ… nasi bracia, siostry i dzieci. Nasze ataki przemówiÄ… gÅ‚oÅ›niej niż jakiekolwiek sÅ‚owa. I nie ustanÄ… dopóty, dopóki nie zaprzestaniecie wojny z Islamem, szydzenia z Proroka oraz popierania Åšwini Vilksa [mój komentarz: chodzi o szwedzkiego karykaturzystÄ™ Larsa Vilksa, który opublikowaÅ‚ wizerunek Proroka przypominajÄ…cy psa]. NadszedÅ‚ czas by uderzyć, nie możemy czekać już dÅ‚użej. (…) Wiem, że po mnie przyjdÄ… inni. (…) Przepraszam mojÄ… rodzinÄ™: Nie pojechaÅ‚em na Bliski Wschód by zdobyć pracÄ™ czy pieniÄ…dze lecz by przyłączyć siÄ™ do dżihadu„.

Hezbollah przekazywał władzom irackim informacje na temat Al-Kaidy w Iraku

Zdaniem analityków STRATFOR bojownicy proiraÅ„skiego Hezbollahu samodzielnie zdobywali informacje na temat Al-Kaidy w Iraku (AKI – obecnie Islamskie PaÅ„stwo Irackie) i przekazywali je irackim sÅ‚użbom wywiadowczym. Wedle nieoficjalnych źródeÅ‚ irackich w libaÅ„skim Bejrucie istniaÅ‚a (być może ciÄ…gle istnieje) specjalna iracka komórka wywiadu utrzymujÄ…ca kontakty z Hezbollahem. Jej czÅ‚onkowie podejmowali dziaÅ‚ania ad hoc majÄ…ce na celu unieszkodliwienie domniemanych rekrutów, którzy chcieli dołączyć do bojowników AKI. Informacje zdobyte przez tÄ™ komórkÄ™ miaÅ‚y być przekazywane bezpoÅ›rednio do premiera Nouriego al-Maliki. Zauważyć też należy, iż nie wskazano na istnienie jakichkolwiek kontaktów pomiÄ™dzy powyższÄ… komórkÄ… irackiego wywiadu a miejscowymi wÅ‚adzami.

Trudno uwierzyć jednak, iż udaÅ‚o siÄ™ nawiÄ…zać kontakty operacyjne sÅ‚użbom prozachodniego paÅ„stwa arabskiego i antyzachodniego ugrupowania angażujÄ…cego siÄ™ w terroryzm. Z drugiej strony jednak salaficki ruch globalnego dżihadu wÅ›ród swych strategicznych celów umieÅ›ciÅ‚ walkÄ™ z szyitami, a wiÄ™c choćby z reżimem iraÅ„skim, od dawna wspierajÄ…cym Hezbollah. Być może sprawdziÅ‚a siÄ™ w zwiÄ…zku z tym dewiza „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”.

AKPA, broń chemiczna i planowane ataki na rodzinę Saudów

Władze saudyjskie ujawniły informacje wskazujące na daleko zaawansowane przygotowania dżihadystów do przeprowadzenia zamachów z użyciem broni chemicznej. Pod koniec listopada 2010 r. w rękach Saudyjczyków znalazło się 149 osób podejrzewanych o przynależność do lub wspieranie Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim. Zebrane dowody wskazują, iż prawdopodobnymi celami ataków były ważne instalacje przemysłowe, budynki rządowe, media oraz przedstawiciele rządzącej rodziny królewskiej. 124 osoby z powyższej grupy posiadają saudyjskie obywatelstwo. Wykazano, że część z nich utrzymywała kontakty z dżihadystami z Jemenu i Somalii.

Nie są znane dokładne dane dotyczące wybranych osób z rodziny królewskiej, które miały być celami ataków terrorystycznych. Wiadomo jak dotąd tyle, że planowano wysłać wysokiej klasy perfumy zawierające trudną do wykrycia trującą substancję chemiczną.

Doniesienia medialne w tej sprawie są niestety mało precyzyjne. Władze saudyjskie nie ujawniły z całą pewnością wszystkich posiadanych w tej sprawie informacji. Zaskakuje jednak zmiana modus operandi dżihadystów. Klasycznym sposobem ataku było jak dotąd wykorzystywanie bardziej lub mniej tradycyjnych ładunków wybuchowych. Skuteczność działań antyterrorystycznych podejmowanych przez Saudyjczyków we współpracy z Amerykanami, wpłynęła jednak na zmianę sposobu działania dżihadystów. Rosnące prawdopodobieństwo wykorzystania przez terrorystów broni CBRN nie powinno zaskakiwać. Przynajmniej od dekady czynione są podobne próby. Atak z użyciem powyższego rodzaju broni jest niestety kwestią najbliższych lat, jeśli nie miesięcy.

W Hiszpanii i Tajlandii rozbito komórki terrorystyczne Laszkar-i-Taiba

Policjom hiszpaÅ„skiej i tajlandzkiej udaÅ‚o siÄ™ aresztować w dniu 30 listopada i 1 grudnia 2010 r. 10 podejrzanych (7 w Hiszpanii i 3 w Tajlandii) o dziaÅ‚alność terrorystycznÄ…. Byli oni czÅ‚onkami komórek terrorystycznych organizacji Laszkar-i-Taiba, afiliowanej przy centrali ruchu dżihadystów. Podejrzewa siÄ™ ich m.in o podrabianie faÅ‚szywych paszportów i kradzieże oryginalnych, które mogÅ‚yby później zostać wykorzystane przez potencjalnych terrorystów. W Hiszpanii przechwycono paszporty, które miaÅ‚y być wraz z telefonami komórkowymi wysÅ‚ane do Tajlandii. WÅ‚adze hiszpaÅ„skie podejrzewajÄ… ponadto zatrzymanych o utrzymywanie kontaktów z innymi grupami terrorystycznymi spoza ruchu dżihadystów – m.in. Tygrysami Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu (LTTE). Istnieje spore prawdopodobieÅ„stwo, że to wÅ‚aÅ›nie ta grupa osób dostarczyÅ‚a faÅ‚szywe dokumenty terrorystom, którzy przeprowadzili zamach w dniu 11 marca 2004 r. w Madrycie.

WikiLeaks ujawnia źródła finansowania terrorystów z Al-Kaidy

Według dokumentów ujawnionych przez WikiLeaks a udostępnionych m.in za sprawą The Guardian Stany Zjednoczone podejrzewały, a właściwie były pewne już w 2009 r., iż Saudyjczycy wspierają terrorystów z Al-Kaidy, Laszkar-i-Taiba czy afgańskich talibów. Hillary Clinton, amerykańska sekretarz stanu, w depeszy skierowanej do amerykańskich dyplomatów w krajach Zatoki Perskiej skrytykowała wysiłki antyterrorystyczne podjęte nie tylko przez władze saudyjskie, ale także katarskie i kuwejckie. Wezwała też do podjęcia wysiłków mających na celu identyfikację, monitoring i przerwanie praktyki wspierania aktywności islamskich organizacji terrorystycznych.

Nie wskazano jednakże konkretnych przykÅ‚adów (osób bÄ…dź instytucji), które by powyższÄ… tezÄ™ czyniÅ‚y wysoce prawdopodobnÄ…. Nie można bowiem za taki przykÅ‚ad uznać fundacji noszÄ…cej nazwÄ™ Revival of Islamic Heritage Society (RIHS). Mimo wpisania jej na ONZ listÄ™ instytucji zwiÄ…zanych z Al-KaidÄ… (rez. 1267) – nie przedstawiono wystarczajÄ…cych dowodów, aby potwierdzić wielokrotnie przedstawiane podejrzenia.

Doniesienia BBC i kilku innych serwisów informacyjnych (wskazujących na główną rolę Saudyjczyków) uznać należy za niezbyt autorytatywne z bardzo prostego powodu. Dziennikarze nie wczytali się w istocie w ujawnione depesze. W jednej z nich Richard Holbrooke (specjalny wysłannik prezydenta USA do Pakistanu i Afganistanu) uznał, że większe zagrożenie dla USA i krajów Zachodu wiąże się z funkcjonowaniem organizacji charytatywnych w Pakistanie, finansujących islamskich ekstremistów. Wezwał w związku z tym do monitorowania aktywności pakistańskiej mniejszości w Arabii Saudyjskiej oraz podjęcia współpracy pomiędzy władzami saudyjskimi, a pakistańskimi i indyjskimi.